.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Ciamajdan przedświąteczny

Daniel Dzienisiewicz
12/23

Publikując od prawie czterech miesięcy, zdążyliśmy już przyzwyczaić Czytelników do (mniej lub bardziej) naukowej/popularnej/poważnej/satyrycznej/rozwlekłej/zwięzłej retronautyki. Bardzo często zajmowaliśmy się retronautyką głęboką, nazywaną przez prof. J. Wawrzyńczyka „życiem wyrazów” (i fraz). Osobiście czerpię dużą przyjemność z badania dziejów wyrazistych jednostek języka, zarówno w perspektywie „cyferkowej”, tj. chronologizacyjnej czy frekwencyjnej, jak i jakościowej, czyli przede wszystkim semantycznej; fascynująca jest także etymologia wyrazów. Największą bodaj gratką jest dla mnie jednak zagadnienie frazematyki tekstów publicystycznych oraz kreatywności językowej dziennikarzy i internautów. Śledzimy zatem bacznie także przemiany języka, które następują tu i teraz. W związku z tym dziś mowa będzie o świeżym (w kontekście bieżących wydarzeń) – bo zaledwie kilkudniowym – reprodukcie ciamajdan.

Niedawne wystąpienie sejmowe stanowiło preludium do lawiny wydarzeń, które doprowadziły do protestu pod Sejmem. Zwolennicy protestu i sympatycy KOD-u mówią o spontanicznej akcji protestacyjnej, przeciwnicy zaś – o ciamajdanie. Zachowując obiektywizm, przyjrzyjmy się temu rzeczownikowi.

Wyraz nie jest tak naprawdę zupełnie nowy, w Internecie występował sporadycznie już wcześniej. Od 18 grudnia ten barwny rzeczownik zaskakująco się zaktywizował, co możemy zmierzyć przy pomocy narzędzi Google Trends.

Od strony słowotwórczej jest to podwójna modyfikacja wyrazów ciamajda ‘człowiek nieporadny, ciapa’ oraz Majdan ‘protest na Placu Niepodległości w Kijowie; także plac po ukraińsku’. Pospolity i lekceważący charakter pierwszego członu sprawia, że jest on dość poręczną inwektywą w rozgrywkach politycznych. A inwektywa, niestety, w polityce i komentarzu dziennikarskim jest dziś stałym elementem krajobrazu językowego.

Tagi