.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Okno możliwości

Daniel Dzienisiewicz
02/09

O tym, że angielszczyzna wdziera się do polszczyzny drzwiami i oknami nie trzeba nikogo informować ani specjalnie przekonywać (w razie ewentualnych wątpliwości). Puryści co prawda narzekają, ale ich uwagi i tak pozostają głosem wołającego na puszczy, bo językowi pedanci swoje, a reszta swoje. Wraz z potokiem anglicyzmów wlało się do naszej mowy ojczystej wyrażenie okno możliwości (ang. window of opportunity).

Sam poznałem je dopiero kilka lat temu drogą okrężną, bo za pośrednictwem jezyka rosyjskiego, w którym przyjęło ono postać окно возможности. Występuje ono w języku finansów — anglojęzyczna Investopedia podaje, iż jest to krótki okres, w którym ujawnia się nieosiągalna w innych okolicznościach możliwość, okazja. Trzeba więc działać szybko, bo obrotni biznesmeni (sprzedawcy, agenci nieruchomości itp.) nie będą na nas czekać! The Free Dictionary informuje nas jednak, że zakres użycia tytułowego sformułowania jest o wiele szerszy i może odnosić się do każdej, dowolnej okazji.

Nie zdziwię się jeśli żaden Czytelnik nie będzie kojarzył tego określenia — w moim otoczeniu nie zna go absolutnie nikt. Jego obcość potwierdza zresztą frekwencja:

Pojawiło się gdzieś na przełomie wieków. Znalazłem je w relacji z przemówienia premiera Finlandii, który twierdził, że okno możliwości dla wejścia nowej grupy państw do UE otworzy się między 2003 a 2005 r.:

oai:sbc.org.pl:67294

Później pojawiało się co jakiś czas w różnych tekstach. Warto sięgnąć do Internetu — tam występuje częściej. Ten kontrast świadczy także o bardzo współczesnym charakterze sformułowania.

No dobrze, ale czy nie można po prostu mówić o okazji bądź możliwości? Pewnie tak, ale jednocześnie… chyba nie, bo dzięki oknu kolorujemy język: okno możliwości można bowiem obrazowo otworzyć oraz bardzo szybko zamknąć. Z hukiem!

Tagi