.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Wino z prądem

Daniel Dzienisiewicz
04/26

„Kto chce − niech wierzy” − takim mottem były opatrzone już trzy niewiarygodne wiadomości, o których pisaliśmy na naszym blogu. Dotyczyły one małego proroka z Astropola, sensacyjnego śledzia przyrodnika Henryka Dahla oraz czteroletniego snu pani Mercedes. Przyszła pora na kolejną.

W 2008 r. podano informację o odkryciu dra Xin An Zeng z Politechniki Południowochińskiej w Kantonie. Otóż ten chiński naukowiec znalazł sposób na ekspresowe postarzanie młodego wina. Jak można tego dokonać? Nic prostszego! Wystarczy potraktować je prądem. Krótkie wyładowanie elektryczne ma bowiem sprawić, że uzyskamy szlachetny trunek.

Jednak sensacyjne chińskie odkrycie nie jest (chyba) zbyt nowatorskie. Do sformułowania takiego sądu skłania nas następująca wzmianka z 1884 r.:

oai:ebuw.uw.edu.pl:53329

Różnica polega na tym, iż badania dra Zenga wykazały, że najlepsze rezultaty można uzyskać po trzech minutach traktowania wina prądem o napięciu 600 V, natomiast dziewiętnastowieczni Amerykanie mieli wykonywać tę samą czynność (o napięciu nikt nie raczył wspomnieć) w ciągu sześciu godzin.

Kto chce, niech wierzy!

Tagi