.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Towarzysz Superbohater

Marcin Pigulak
07/07

We wcześniejszej odsłonie bloga skupiliśmy się na ukazaniu dość jednoznacznego stosunku stalinowskiej propagandy wobec jednego z filarów amerykańskiej popkultury — komiksu. Kierowani nieodłączną dla redakcji re-research ciekawością postanowiliśmy trochę bardziej zagłębić się w to zagadnienie, pochylając się nad problemem obecności superbohaterów w dwudziestowiecznej polszczyźnie…

Powyższy wykres wskazuje, że najwcześniejszego poświadczonego występowania w języku polskim słowa superbohater należy szukać po drugiej wojnie światowej, w okolicach 1947 roku. Określenie to, stosowane w tekstach odnoszących się do amerykańskiej polityki i kultury, funkcjonowało pierwotnie w negatywnym kontekście, stanowiąc ideologiczne przeciwieństwo dla rzeczywistych bohaterów komunizmu i socrealizmu: przodowników pracy, funkcjonariuszy resortów siłowych, członków partii czy samego obywatela, traktującego każdy aspekt swojego życia jako odcinek frontu walki o „lepsze jutro”.

Tak ujęty problem nabiera specyficznego posmaku, kiedy odkryjemy, że potępienie superbohaterstwa (rozumianego tutaj jako przejaw nieakceptowanej brawury) miał uprawiać sam towarzysz Lenin (i to w 1917 roku!). W tłumaczeniu sztuki Prawda z 1937 roku, autorstwa radzieckiego dramatopisarza Aleksandra Korniejczuka, wydrukowanej na łamach Przekroju w listopadzie 1950 roku z okazji 33. rocznicy tak zwanej Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej, w usta wodza rewolucji proletariackiej włożono apel, którego nie powstydziłby się żaden amerykański generał:

oai:mbc.malopolska.pl

Tagi