.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Przed niebieskim wielorybem

Filip Graliński
07/08

Wchodząc do labiryntu folkloru współczesnego i dziennikarskich fantazji, nigdy nie wiadomo, dokąd się trafi…

Szukałem motywu „pomocnik złoczyńców” (nieznajomy oferuję „specjaliście” — murarzowi, sprzątaczce, akuszerce etc. — zlecenie za wysokim wynagrodzeniem, bohater z przewiązanymi oczami przewożony jest w nieznane miejsce, tam okazuje się, że musi w pewien sposób pomóc w morderstwie, przymuszony czyni to, zleceniodawcy znowu zasłaniają bohaterowi oczy i wywożą z powrotem, bohater zgłasza się na policję, ale nie jest w stanie odnaleźć miejsca zbrodni), a znalazłem… swego rodzaju protoplastę niebieskiego wieloryba (zob. post o nim na blogu „Mitologia Współczesna”, my poświęciliśmy wielorybowi „lingwistyczną” notkę, ostatnio pojawiło się też ostateczne selfie).

Zapraszam do lektury mrożącego krew w żyłach doniesienia sprzed 88 lat:

oai:jbc.bj.uj.edu.pl:191226

Czyli mamy (1) samobójczą „grę”, która zbiera krwawe żniwo w (2) Rosji. W przeciwieństwie do niebieskiego wieloryba na szczęście ograniczoną do „Bolszewji”.

Nie udało mi się odnaleźć żadnych doniesień o samobójczym zakonie (ani w prasie polskiej, ani zagranicznej), więc robocza hipoteza jest taka, że historia powstała w głowie bezimiennego autora tekstu!

Tagi