.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

D(i/j/y)abeł tkwi w szczegółach

Daniel Dzienisiewicz

Jak nie socjalizm, to metafizyka — przyjrzyjmy się słowu diabeł. Warto odwołać się najpierw do jego etymologii, o której A. Brückner pisze następująco (hasło djabeł):

jak w czeskiem zamiast diaboł, z łac. (greckiego) diabolus, ‘obmówca’; skrócono widocznie djaboła w djabła, a do niego dorobiono nowy pierwszy przypadek, ale djaboł utrzymał się w ustach ludu. Najzwyklejszy to wykrzyk w najrozmaitszych kształtach; duchowieństwo sarkało daremnie na to »wzywanie« djabłów; dla niepoznaki odmieniano słowo: djacheł, djasek (tak samo u Czechów, dias, dies, diesiti, ‘straszyć’); z , dziabeł, dziablica. Pojęcie a więc i nazwy złego ducha, obce Słowianom, doszły ich z chrześcijaństwem dopiero, por. szatan, lucyper, jancychryst, korfanty (na Śląsku w 17. w.), wszystko kościelne; p. bies, czart; na Rusi dijawoł wedle wymowy greckiej, u nas wedle łacińskiej.

03/28

Szczęśliwego Nowego Roku!

Daniel Dzienisiewicz

Formuła życzeń noworocznych potrzebowała trochę czasu, by zyskać popularność, którą może poszczycić się obecnie:

12/31