.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Co można lubić jak koń owies?

Daniel Dzienisiewicz

Kiedyś jak koniowi owies mógł smakować raj moskiewski:

oai:ebuw.uw.edu.pl:14425

05/23

O tajniakach

Filip Graliński

We wpisie na blogu Kompromitacje o książce Wojciecha Orlińskiego Co to są sepulki? Wszystko o Lemie pojawia się kwestia, kiedy w polszczyźnie pojawili się tajniacy. Orliński sądził, że to powojenny twór, ale to nieprawda, słowo to — jak zauważa autor wpisu — pojawia się na przykład Balu w Operze.

Oczywiście to nie Tuwim wymyślił ‘tajniaka’. Posługiwano się tym słowem już od dawna, choć chyba dopiero pod koniec lat 30. zaczęło się ono obficiej pojawiać w druku.

Można zejść poniżej lat 30.:

oai:cyfrowa.chbp.chelm.pl:2152

… a pewnie i niżej, jako że tajniaka odnotowuje Słownik gwary warszawskiej XIX wieku Bronisława Wieczorkiewicza (jak zauważa sam bloger).

Kto da wcześniej (wystąpienie w druku)!?

05/05

O żeglarskiej pasji Witolda Doroszewskiego

Daniel Dzienisiewicz

Witold Doroszewski, Nauczyciel i Mistrz wielu polskich językoznawców, zyskał sławę przede wszystkim dzięki swojemu imponującemu dorobkowi naukowemu. Warto jednak wiedzieć, że lingwistyka nie była jedyną dziedziną, którą interesował się autor „Słownika języka polskiego”. W wolnym czasie prof. Doroszewski oddawał się bowiem swojej drugiej po językoznawstwie pasji, którą było… żeglarstwo!

O żeglowaniu „dziesięciometrową otwartą jolką o pięknej nazwie Panna Wodna po Wiśle z Warszawy do Gdańska, po Zatoce Gdańskiej i nawet po pełnym morzu” wspomina Barbara Falińska w tekście opublikowanym w „Roczniku Mazowieckim”.

Okazuje się, że artykuł B. Falińskiej nie jest jedynym źródłem informacji na temat rejsu Panny Wodnej po Wiśle. To historyczne przedsięwzięcie zainteresowało także prasę, na której łamach w 1924 r. na bieżąco relacjonowano podróż. Kończąc nasz wstęp i żegnając się, oddajmy zatem głos dziennikarzom z tamtych czasów:

09/24