.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Na hulajnodze przez Niemcy i Austrię

Daniel Dzienisiewicz

Środki lokomocji − w tym te nietypowe − nie są nam obce. Warto w tym miejscu przypomnieć znakomite pedespedy, których „wjazd” obwieścił początek 2017 roku na naszym blogu. Znana jest nam również hulajnoga, na której śmigał piszący te słowa, będąc kilkuletnim pędrakiem. Pierwsze hulajnogi miały pojawić się na przemysłowych terenach miejskich Europy i Stanów Zjednoczonych co najmniej sto lat temu, czyli na początku XX w.

Jak jednak wyglądali przodkowie dzisiejszej hulajnogi?

04/30

4 oblicza grej(p)fruta

Daniel Dzienisiewicz

Zobaczyłem wczoraj w pewnej restauracji napis grejfrut, który zupełnie zbił mnie z pantałyku − chyba po raz pierwszy spotkałem się z taką formą. Norma mówi bowiem, iż pisze się albo z angielska grapefruit, albo w wersji spolszczonej − grejpfrut. Podobnie w przypadku przymiotników grapefruitowy i grejpfrutowy. Temat ten nie jest zresztą nowy: o owocowo-językowych wątpliwościach pisano m.in. tu i tu.

W ostatnim z wyżej przytoczonych źródeł Pan Literka, pisząc o ortograficznych kolejach losu wyrazu grejpfrut, podaje, iż najpierw pisano go z angielska z łącznikiem (grape-fruit), później bez (grapefruit), a następnie spolszczono ją na grejpfrut. Autor informuje także, iż dopuszczana jest wymowa grejfrut (lecz nie pisownia!) ze względu na trudności związane z artykulacją formy grejpfrut. Mimo to Pan Literka twierdzi, że − w przeciwieństwie do mnie − nieraz widuje w druku formę grejfrut.

Z naszych ustaleń wynika, że rzeczywiście najpierw funkcjonowała pisownia grape-fruit:

04/22

Pracownik socjalny

Daniel Dzienisiewicz

Wczoraj o modzie, dziś o zawodach.

Mikołaj Brenk w abstrakcie do artykułu pt. 45 lat zawodu „pracownik socjalny” w Polsce twierdzi:

Minęło 45 lat od czasu, kiedy w Polsce pojawił się nowy zawód - pracownik socjalny. Oficjalnie nazwę tego zawodu wprowadzono Zarządzeniem Ministra Oświaty z dn. 4 listopada 1966 r.1. Określenie “pracownik socjalny” miało docelowo oznaczać wykwalifikowanych pracowników opieki społecznej. W Polsce zwrot ten był nowością, natomiast na Zachodzie znany był już wcześniej. Inaczej mówiąc, była to kalka językowa określeń funkcjonujących w krajach europejskich, np. angielskiego Social Worker, czy niemieckiego Social Arbeiter. Wprowadzenie zawodu pracownika socjalnego w 1966 r. nie było tylko formalną zmianą nazwy profesji wykonywanej dotychczas przez opiekunów społecznych. Związane było przede wszystkim z dynamicznymi przemianami systemu opieki i pomocy społecznej, jakie na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego stulecia dokonywały się w naszym kraju. Genezy stworzenia zawodu “pracownik socjalny” należałoby upatrywać m.in. w chęci przekazania przez państwo działań z zakresu opieki społecznej w ręce osób wykształconych w tym kierunku.

01/08

Pierwsze koty za płoty i pogoda psem

Daniel Dzienisiewicz

Już na wstępie informujemy, że spośród zwierząt domowych największą sympatią darzymy koty. Nie chcemy jednak, aby miłośnicy psów czuli niedosyt, więc dziś – nikogo nie faworyzując – zajmiemy się (lingwochronologizacyjnie) kotami i psami, kryjącymi się w powiedzeniach pierwsze koty za płoty oraz pogoda pod psem.

Najpierw oddajmy głos tym, którzy psy i koty badali przed nami. O etymologii obu związków wyrazowych prof. Jerzy Bralczyk pisał w następujący sposób:

Na temat przysłów językoznawca mniej ma do powiedzenia niż np. historyk literatury, folklorysta czy kulturoznawca. Ale spróbujmy. Podobno pierwsze koty z miotu uważano za gorsze, słabsze – i wyrzucano. Można uznać, że płot jest w tym powiedzeniu raczej symboliczny, mówimy czasem: wyrzucić coś za płot. Dziś, gdy mówimy: Pierwsze koty za płoty, myślimy, że początek został zrobiony, że dalej będzie łatwiej, lepiej. Na bardzo złą pogodę i psa wygnać szkoda, ale oczywiście bardziej szkoda w taką pogodę człowieka. Pod psem bywa zresztą nie tylko pogoda, ale i wiele innych rzeczy, łącznie z cechami. Pod psem może być czyjś charakter, jakaś organizacja, jedzenie i w ogóle życie. Można też czuć się pod psem. Czasem pojawia się określenie pod zdechłym psem. Biedny pies, choć przyjaciel człowieka, służył często do oznaczania czegoś negatywnego. Struktura składniowa z przyimkiem pod odwołuje się do znaków i nazw (Tawerna pod Różą, Zajazd pod Orłem itp.).

09/25