.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

O strzelaniu i cykaniu

Daniel Dzienisiewicz

Jako uzupełnienie wczorajszych fotograficznych rozważań — kilka słów o strzelaniu fotek. Zresztą jakże mogłoby zabraknąć tego tematu w tym miejscu? W końcu strzelamy je codziennie w naszej praktyce fotodokumentacyjnej.

03/17

Kopanie się z koniem

Daniel Dzienisiewicz

Koń upartym zwierzęciem jest — nie ma więc sensu wchodzić z nim w żadne „polemiki”, bo i tak nic nam to nie da. W historii cywilizacji koń odegrał niebagatelną rolę i wykorzystywany był m.in. jako zwierzę pociągowe oraz środek transportu. Przyszło więc człowiekowi obcować z koniem stosunkowo często. Sprawiło to, że ślady tego przedstawiciela braci mniejszej (nie w sensie gabarytu) utrwaliły się w przysłowiach i powiedzeniach. Mówimy: baba z wozu, koniom lżej, do konia i białogłowy przystępuj śmiało, koń by się uśmiał, koń, jaki jest, każdy widzi. Powyższe przykłady nie wyczerpują końskich pamiątek w języku: miłośnicy tych zwierząt dostarczają nam wielu przykładów innych, równie ciekawych sformułowań, np. tu, tu i tu.

Dziś chcielibyśmy po końsku „wgryźć się” w inne powiedzenie.

01/11

Szynobus tygodnia 6

Daniel Dzienisiewicz

Dziś, zgodnie z naszą już nienową świecką tradycją, dziarsko zabieramy się za rzeczownik biokosmetyk, z uśmiechem machając wszystkim z okien naszego szynobusu. Wyraz pochodzi z listy nowych wyrazów OJ UW. Czy biokosmetyki pojawiły się w polszczyźnie po roku 2000?

oai:http://mbc.malopolska.pl:60839

10/17

Szynobus tygodnia 4

Daniel Dzienisiewicz

Szynobus mknie dalej, choć pogoda coraz bardziej sprzyja siedzeniu w domu.

Dziś natknęliśmy się na słowo fotorelacja. Co to takiego? Oczywiście jest to:

«relacja z jakiegoś wydarzenia w postaci serii zdjęć fotograficznych lub filmowych i krótkiego komentarza»

Czy na pewno mamy z nimi do czynienia dopiero od 2000 r.?

Nie. Fotorelacja była znana językowi polskiemu już kilkanaście lat wcześniej:

http://bibliotekacyfrowa.eu:2125

10/03

Szynobus tygodnia 2

Daniel Dzienisiewicz

Nasz Szynobus jedzie dalej i póki co nie ma zamiaru się zatrzymać.

Dziś ponownie pod lupę bierzemy wyraz z listy haseł Obserwatorium Językowego Uniwersytetu Warszawskiego. Po szynobusie przyszedł czas na jaglankę, definiowaną przez OJ UW jako:

pot.«kasza jaglana»

Mamy dowody na to, że wyraz ten nie powstał po 2000 r. Już dawno, dawno temu jaglankę własnoręcznie przyrządzała bowiem czarnooka Elijet:

oai:http://www.wbc.poznan.pl:257274

09/23

Pierwszy prezydent wszystkich Polaków?

Daniel Dzienisiewicz

Podczas kampanii prezydenckich często słyszymy, że zwycięzca wyścigu po ten urząd powinien być prezydentem wszystkich Polaków, wznoszącym się ponad podziałami partyjnymi i ideologicznymi. Zainteresowało nas więc, kto mógł być pierwszym prezydentem wszystkich Polaków. Może określano kogoś w taki sposób już w burzliwych czasach dwudziestolecia międzywojennego?

Otóż nie! Moda na jednoczenie narodu rozpoczęła się w roku 1989, a palma pierwszeństwa należy się Wojciechowi Jaruzelskiemu, który został zarekomendowany jako prezydent wszystkich Polaków z ramienia PZPR:

oai:bibliotekacyfrowa.eu:4048

09/07