.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Koreanie, Koreańczycy… a może Korejczycy?

Marcin Pigulak

Kilka miesięcy temu na łamach naszego bloga ukazał się — jak zawsze zajmujący – wpis autorstwa Daniela Dzienisiewicza na temat funkcjonowania w polszczyźnie dwóch określeń stosowanych wobec mieszkańców Półwyspu Koreańskiego: Koreanie i Koreańczycy. Pierwsze z nich, używane głównie w XIX wieku, zostało ostatecznie zarzucone po 1945 roku, aby w pełni oddać pola formie używanej do dnia dzisiejszego.

Autor niniejszego tekstu, zainspirowany wpisem Kolegi Dzienisiewicza, postanowił sprawdzić, czy nowa wyprawa w świat polskojęzycznych źródeł historycznych zaowocuje upolowaniem kolejnych intrygujących wariantów. Na szczęście tak się właśnie stało, dzięki czemu na łamach Re-research.pl, obok wspomnianych Korean, mogą pojawić się również Korejczycy. Poniższy fotocytat, będący najstarszym poświadczonym tekstowo występowaniem słowa, pochodzi z roku 1842:

oai:www.wbc.poznan.pl:214248

07/27

Życzenia i koreański bonus

Filip Graliński

oai:wbc.poznan.pl

04/16

Emancypacja po koreańsku

Marcin Pigulak

Na ziemiach polskich przełomu XIX i XX wieku pojęcie emancypacji kobiet — rozumiane jako dążenie do zrównania kobiet z mężczyznami w prawach społecznych i politycznych — należało do spraw znanych i wielokrotnie podejmowanych (odwołajmy się choćby do Emancypantek Bolesława Prusa). Stąd samo pojawienie się w 1899 roku notatki prasowej pt. Emancypacja kobiet na Korei z pewnością nikogo nie dziwiło… Co innego jednak płynąca z niej treść…

""

04/09

Koreanizmy w polszczyźnie — kimczi

Filip Graliński

Tradycyjna koreańska potrawa to kimczi (김치), czyli kapusta przyrządzona w specyficzny sposób, przy czym tradycyjność kimczi nie ma charakteru „cepelii”, współcześni Koreańczy jedzą kimczi codziennie, do wszystkiego. Opowiada się nawet anegdoty o Koreańczykach, którzy na wygnaniu tęsknili bardziej do kimczi niż do żony.

Najstarsze wystąpienie kimczi w naszych zasobach pochodzi z 1997 roku.

oai:www.sbc.org.pl:76303

To późna data, absolutnie nie twierdzimy, że to pierwsze pojawienie się kimczi w polszczyźnie, na pewno musiały być wcześniejsze. Swoją drogą, interesujące, że przy całej demoludzkiej przyjaźni peerelewsko-północno-koreańskiej, periodyki z czasów komunizmu o kimczi nie wspominały. No cóż, parafrazując powiedzenie o piasku i pustyni, w koreańskim socjalizmie nawet kimczi zabrakło!

Zwróćmy uwagę, że wyszperane wystąpienie to spolszczona wersja słowa podawanego dzisiaj częściej w angielskiej transkrypcji (kimchi).

03/13

Taekwondo

Daniel Dzienisiewicz

Jeśli chodzi o sport, to najsłynniejszym koreańskim produktem jest chyba taekwondo (태권도). Dyscyplina ta pojawiła się w Polsce stosunkowo późno w porównaniu z japońskimi sztukami walki, jak np. karate:

03/11

Koreanie czy Koreańczycy?

Daniel Dzienisiewicz

Język z trudem przyswaja azjatyckie nowinki. Pamiętacie wariant vietnamski, który przez jakiś czas funkcjonował w polszczyźnie? Otóż kontynuując nasz cykl, stwierdzamy, że nie tylko Wietnam przyczyniał się w historii do wzrostu wariantywności polskiej leksyki, ale i Korea.

03/10