.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Jeszcze o Józefie Stalinie, szewcu z Rabki

Filip Graliński

W zeszłym roku pisaliśmy o Józefie Stalinie, szewcu z Chabówki, który ogłaszał się w przedwojennym Ikacu.

Sprawa znalazła swoje wyjaśnienie — dzięki serwisowi Historia Rabki — i to takie, jakiego nigdy bym się nie spodziewał:

Wspólnie ze szkolnym kolegą Stanisławem Skowrońskim [Mieczysław Klempka] uniemożliwił żołnierzom z oddziału Józefa Kurasia „Ognia” wykonanie wyroku śmierci na Józefie Stalinie – pepeerowskim sekretarzu oraz burmistrzu Rabki, który był przedwojennym zagorzałym komunistą (o czym może świadczyć choćby zmiana poprzedniego nazwiska na Stalin). Dobrze znaliśmy tego pana, był uczciwym człowiekiem tylko zaślepionym ideami utopijnego socjalizmu, w który święcie wierzył. Mietek ostrzegł go przed wyrokiem, nie dopuścił do jego wykonania przez „ogniowców” oraz odesłał ich do dowódcy ręcząc własną głową za Stalina. (Historia Rabki, Dom Wycieczkowy PTTK „Turbacz” w Rabce-Zdroju)

02/11

Święty pośród efemeryd

Filip Graliński

Jesteśmy teraz w trakcie tworzenia listy efemeryd leksykalnych, czyli jednostek języka, których zdecydowana większość wystąpień jest skoncentrowana w stosunkowo krótkim (powiedzmy 10-letnim) okresie. Nie jest łatwo jednostce języka zostać efemerydą — musi odnosić się do bytów czy osób, które przez pewien czas były bardzo ważne, a o których później w jakimś sensie zapomniano, również w pisanych wspomnieniach czy opracowaniach historycznych. Oczywiście czyni to równocześnie takie jednostki szczególnie interesującymi!

Przeglądając próbkę efemeryd podczas kolejnej iteracji dopracowywania naszych narzędzi informatycznych, natrafiłem na digram PROBOSZCZ STREICH.

11/27

Zdzisław Beksiński i jego pierwsze fatum

Marcin Pigulak

Ostatnie czasy przynoszą dogłębną, literacko-filmową wiwisekcję rodziny Beksińskich. Czytelnicy odnajdą na księgarnianych półkach liczne publikacje im poświęcone — od niepublikowanych dotąd zapisków po portrety zbiorowe. Z kolei na bywalców kin czeka „Ostatnia rodzina”, świecąca festiwalowe i frekwencyjne sukcesy. Autor niniejszego wpisu postanowił włączyć się w tę tendencję. Wystarczyła chwila poszukiwań, aby odkryć zarówno najwcześniejszą informację prasową na temat Zdzisława Beksińskiego, jak i fakt z życia artysty, o którym milczą nawet kilkusetstronicowe biografie artysty:

oai:http://jbc.bj.uj.edu.pl:229241

Otóż okazuje się, że sześcioletni (rocznik 1929!) Zdzisław namiętnie udzielał się w konkursach „Światowida”. Niestety, w tym wypadku również wisiało nad nim fatum — w żadnym z kilkunastu odkrytych przypadków nie udało mu się zgarnąć ani nagrody pieniężnej (10 lub 20 złotych), ani tym bardziej miesięcznej prenumeraty czasopisma. Pozostała jedynie satysfakcja z poprawnie udzielonych odpowiedzi.

10/06

Stypendysta Roman Dmowski i morfologia wymoczków

Daniel Dzienisiewicz

Roman Dmowski niewątpliwie ciekawym człowiekiem był. Polityk, mąż stanu, erudyta, biolog. Na pewno jeszcze wiele można by napisać o tej niezwykłej postaci. Sięgnijmy naszą pamięcią „lingwochronologizacyjną” do najwcześniejszych wzmianek o późniejszym bojowniku o sprawę polską w Wersalu.

Najwcześniejszą informacja prasowa na temat „Pana Romana”, jaką odnajdujemy jest… lista stypendystów z 1888 r., na której Dmowski zajął piętnaste miejsce, a więc… ledwo się załapał.

http://ebuw.uw.edu.pl:89116

09/28

O żeglarskiej pasji Witolda Doroszewskiego

Daniel Dzienisiewicz

Witold Doroszewski, Nauczyciel i Mistrz wielu polskich językoznawców, zyskał sławę przede wszystkim dzięki swojemu imponującemu dorobkowi naukowemu. Warto jednak wiedzieć, że lingwistyka nie była jedyną dziedziną, którą interesował się autor „Słownika języka polskiego”. W wolnym czasie prof. Doroszewski oddawał się bowiem swojej drugiej po językoznawstwie pasji, którą było… żeglarstwo!

O żeglowaniu „dziesięciometrową otwartą jolką o pięknej nazwie Panna Wodna po Wiśle z Warszawy do Gdańska, po Zatoce Gdańskiej i nawet po pełnym morzu” wspomina Barbara Falińska w tekście opublikowanym w „Roczniku Mazowieckim”.

Okazuje się, że artykuł B. Falińskiej nie jest jedynym źródłem informacji na temat rejsu Panny Wodnej po Wiśle. To historyczne przedsięwzięcie zainteresowało także prasę, na której łamach w 1924 r. na bieżąco relacjonowano podróż. Kończąc nasz wstęp i żegnając się, oddajmy zatem głos dziennikarzom z tamtych czasów:

09/24

Józef Stalin był Polakiem i szewcem

Marcin Pigulak

Dziś 17 września, więc postaraliśmy się o „radziecki” temat. Ciekawe, czy (nie)sławny sowiecki dyktator wiedział, że w Polsce żył człowiek posługujący się identycznym co on imieniem i nazwiskiem?

oai:bibliotekacyfrowa.eu:16289

09/17

Garbowanie skór iberalesów

Filip Graliński

W książce „Smutek anegdot. Etniczne dygresje do wspomnień i pomysły refleksji” (skądinąd bardzo inspirujące usypisko opowieści) Krzysztof Kwaśniewski wspomina:

Ja jednak na własne oczy widziałem drobne ogłoszenie w zupełnie oficjalnym wydaniu owego „Gońca…” [polskojęzycznej gadzinówki wydawanej przez niemieckiego okupanta], które brzmiało: „Garbuję skóry dzikich zwierząt. Specjalność iberalesy”. Po czym następował jakiś adres, zapewne fikcyjny (dziś niektórzy mówią, że był to adres „Kraków, Veit Stoss Str. 34”, a nawet, że zaczynało się to ogłoszenie od słów „Specjalista Władysław Sikorski…”, ale z tym stanowczo się nie zetknąłem). [s. 229]

Można by myśleć, że to tylko okupacyjna legenda miejska ku pokrzepieniu serc. Skąd, to najprawdziwsza prawda!

09/12

Edmund Wojtyła — czyżby też kandydat do beatyfikacji?

Filip Graliński

Święcimy dzisiaj dzień święty, więc o świętym, a raczej jego rodzinie.

W biografiach św. Jana Pawła II dużo dobrego pisze się o jego bracie, Edmundzie, lekarzu zmarłym w młodym wieku. Można by podejrzewać tutaj hagiograficzne tendencje, rzućmy więc okiem na prasę międzywojenną.

oai:mbc.malopolska.pl:6619

09/04