.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Zdzisław Beksiński i jego pierwsze fatum

Marcin Pigulak

Ostatnie czasy przynoszą dogłębną, literacko-filmową wiwisekcję rodziny Beksińskich. Czytelnicy odnajdą na księgarnianych półkach liczne publikacje im poświęcone — od niepublikowanych dotąd zapisków po portrety zbiorowe. Z kolei na bywalców kin czeka „Ostatnia rodzina”, świecąca festiwalowe i frekwencyjne sukcesy. Autor niniejszego wpisu postanowił włączyć się w tę tendencję. Wystarczyła chwila poszukiwań, aby odkryć zarówno najwcześniejszą informację prasową na temat Zdzisława Beksińskiego, jak i fakt z życia artysty, o którym milczą nawet kilkusetstronicowe biografie artysty:

oai:http://jbc.bj.uj.edu.pl:229241

Otóż okazuje się, że sześcioletni (rocznik 1929!) Zdzisław namiętnie udzielał się w konkursach „Światowida”. Niestety, w tym wypadku również wisiało nad nim fatum — w żadnym z kilkunastu odkrytych przypadków nie udało mu się zgarnąć ani nagrody pieniężnej (10 lub 20 złotych), ani tym bardziej miesięcznej prenumeraty czasopisma. Pozostała jedynie satysfakcja z poprawnie udzielonych odpowiedzi.

10/06