.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Poprawiamy swoje błędy

Filip Graliński

Po wczorajszym świętowaniu stupościa kol. Daniela mamy kaca (nic to, że piwo było bezalkoholowe). Myśl o tym, ile błędów popełniliśmy do tej pory na naszym blogu, nie daje nam spokoju.

Bierzemy się jednak w garść i chwytamy byka za rogi: w parę chwil skleciliśmy w powłoce (Linuksa oczywiście — koledzy windowsowcy, ile czasu by Wam to zajęło?) skrypt, który szuka błędów językowych na naszym blogu. Skrypt korzysta z dwóch narzędzi: programu Pandoc (by zamienić post w formacie Markdown na czysty tekst) oraz narzędzia LanguageTool (do właściwej korekty).

Swoją drogą, LanguageTool to świetny, acz niedoceniany otwartoźródłowy program do korekty ortograficznej, interpunkcyjnej i gramatycznej. Obsługuje kilkadziesiąt języków, w tym i język polski (pod względem liczby reguł polszczyzna zajmuje 5. miejsce). LanguageTool wykrywa wiele typów błędów, np. brakujące albo zbędne przecinki, podejrzane słowa typu miedzy (jeśli nie „zza miedzy”, to najprawdopodobniej zapomnieliśmy o ogonku), niektóre błędy fleksyjne czy stylistyczne (na przykład czepia się wyrażenia „z wielkiej litery”, o którym już pisaliśmy na naszym blogu). Polskimi regułami opiekuje się Marcin Miłkowski.

02/04

Wielka i duża litera

Daniel Dzienisiewicz

27 kwietnia tego roku w Poradni Językowej PWN opublikowano następujące pytanie:

Cóż to za niedopatrzenie w definicji słowa wersalik?

Określenie „czcionka dużej litery alfabetu” jest nieprecyzyjne, a nawet mylne. O ile mi wiadomo, alfabet nie określa rozmiarów liter, a litery w nim zawarte mogą być, co najwyżej, małe lub wielkie.

Prof. Katarzyna Kłosińska odpowiedziała:

Litery większego formatu są nazywane po polsku dużymi literami i wielkimi literami – określenia te są synonimiczne. W definicji znaczenia słowa wersalik nie ma więc błędu.

Zauważyłam, że kwestia nazywania wersalika dzieli społeczeństwo niemal tak silnie jak polityczne spory o Trybunał Konstytucyjny. Część użytkowników uważa, że „jedynym poprawnym” określeniem jest duża litera, część zaś – że może to być tylko wielka litera. Tymczasem język stoi ponad te podziały i uznaje obie formy.

Zainteresowało mnie, jak sytuacja tych dwóch wyrażeń przedstawia się od strony frekwencyjnej.

10/26