.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Zakładu Infolingwistyki i Zakładu Przetwarzania Języka Naturalnego UAM

Akcja redatacja

Daniel Dzienisiewicz
09/09

Dziś krótko i zwięźle o badaniach redatacyjnych.

Czym w ogóle są tytułowe redatacje? Redatacje to nic innego jak „podważanie” już istniejących hipotez chronologizacyjnych dotyczących jednostek języka. Dlaczego warto zajmować się tego rodzaju działalnością badawczą? Warto przede wszystkim dlatego, że tylko prawda jest ciekawa. Przyrost tekstów w formie elektronicznej umożliwia bowiem odnalezienie poświadczeń wcześniejszych od jednostek już opatrzonych informacją chronologizacyjną. Badacz rzetelny i dociekliwy nie może przejść obok takiej informacji obojętnie. Tym bardziej że w sposób znaczący wzbogaca ona wiedzę na temat języka. W dobie nowoczesnych technologii językoznawstwo historyczne nie może istnieć bez informacji o najwcześniej odnalezionych świadectwach użycia jednostek języka w tekstach.

Jeśli o redatacjach (i chronologizacji jednostek języka w ogóle) mowa, to wielkim nietaktem byłoby pominięcie dokonań Jana Wawrzyńczyka i Piotra Wierzchonia w tej dziedzinie. Największe bowiem zasługi w zakresie tytułowych badań na polskim gruncie należą do tych Lingwistów, odpowiednio motorniczych warszawskiej oraz poznańskiej machiny chronologizacyjnej. Oprócz licznych przedsięwzięć naukowych poświęconych omawianej tematyce (z bibliografią prac Piotra Wierzchonia można zapoznać się w zakładce Publikacje) polecamy uwadze Czytelników „Nieregularnik Leksykograficzny” autorstwa ww. Badaczy.

Podanie linku do „Nieregularnika” mogłoby stanowić zakończenie tego wpisu. Ale cóż to za wpis bez fotodokumentacyjnego „mięsa”? No właśnie. Dlatego postanowiliśmy przedstawić niewielki wycinek z dziejów badań redatacyjnych wraz z małym uzupełnieniem „na gorąco”.

Weźmy na warsztat wyraz pogwarancyjny.

W monografii Teresy Smółkowej pt. Neologizmy we współczesnej leksyce polskiej (Kraków 2001, s. 162) przymiotnik ten został przyporządkowany do okresu 1985-1992. Jan Wawrzyńczyk odnalazł ten wyraz co najmniej dwie dekady wcześniej, tj. w roku 1965. Skromny osobnik piszący te słowa, dzięki uprzejmości Redakcji „Nieregularnika”, która umożliwiła mu zamieszczenie swych rozważań na łamach czasopisma, przesunął przymiotnik o cztery lata do roku 1961.

Natomiast teraz ta sama skromna osoba kaja się i cofa przymiotnik pogwarancyjny o kolejne trzy lata:

oai:www.monitorpolski.gov.pl/mp/1958/s/32/186/M1958032018601

Wszyscy jak jeden mąż uważamy tego typu zabawy za niezwykle pasjonujące i absolutnie nietrywialne. Lubimy też interakcję z Czytelnikami. Dlatego co jakiś czas będziemy ogłaszać konkursy chronologizacyjne opatrzone mottem Kto da wcześniej? Stay tuned!

Tagi