.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Zakładu Infolingwistyki i Zakładu Przetwarzania Języka Naturalnego UAM

Czytając dzieciom „Akademię pana Kleksa”

Filip Graliński
11/20

… napisaną — przypomnijmy — w 1946 roku.

angielski plasterek

Już na początku książki kilka razy pojawia się angielski plasterek. Cóż to takiego? Encyklopedia Gutenberga podaje taką definicję:

(Emplastrum adhaesivum anglicum), tafta powleczona po jednej stronie karukiem (klej rybi), po drugiej zaś nalewką benzoesową, służy do pokrywania małych ranek (świeżych i nieropiejących).

Wygląda na protoplastę plastra („protoplaster”…), może ktoś lepiej znający się na historii medycyny nas oświeci?

W każdym razie ludzkość o angielskim plastrze zapomniała już raczej:

Ciekawe, że w ostatnich latach swego żywota zwrot był używany przenośnie (jako frazeologizm). Oto ostatnie znane mi wystąpienie angielskiego plastra/plasterka (kto da później?):

oai:bc.radom.pl:21764

To, że dosłowne znaczenie ginie w mrokach czasu i niepamięci, nie jest zasadniczą przeszkodą, by frazeologizm żył dalej w języku, angielskiemu plastrowi nie dane jednak było się zapisać na dłużej w polskiej frazeologii.

flaszka kontra butelka

Flaszka nie zniknęła oczywiście z polszczyzny, jest jednak obecnie nacechowana. Brzechwa używa w „Akademii” flaszki wszędzie tam, gdzie byśmy dzisiaj raczej odwołali się do butelki. „Akademia” to chyba ostatnie podrygi nienacechowanej flaszki:

Tagi