.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Zakładu Infolingwistyki i Zakładu Przetwarzania Języka Naturalnego UAM

Niezły sajgon!

Daniel Dzienisiewicz
12/12

Nasz Kolega Łukasz Borchmann z pewnością siedzi już na walizkach, a jeśli jeszcze tak nie jest, to pakuje się na ostatnią chwilę, bo już dziś wylatuje do… Wietnamu. Tak, tak, do Wietnamu, nie pomyliłem się. Nie będzie tam jednak wyłącznie odpoczywał pijąc żmijówkę, lecz weźmie udział w konferencji naukowej, wrażeniami z której, mamy nadzieję, podzieli się z nami i z Państwem na łamach naszego bloga (choć żmijówką też by mógł).

Dla osób, które nie wiedzą, czym jest żmijówka, podajemy przepis na ten dalekowschodni trunek, znaleziony w „Przekroju” (tutaj w opisie realiów koreańskich):

oai:mbc.malopolska.pl:59420

Skoro zapowiedzieliśmy już wyjazd Łukasza, to trzeba nadmienić, że zawita on w mieście Ho Chi Minh, lepiej znanym Polakom jako Sajgon. Dziś nazwę Sajgon nosi wyłącznie tamtejsza rzeka oraz jedna z dzielnic, miasto bowiem zyskało nowe oficjalne miano już w 1975 r. Tak, proszę Państwa, nowa nazwa pochodzi od Umiłowanego Przywódcy. Nie mam oczywiście zamiaru pisać tutaj laurki dla komunistycznych mandarynów, lecz skoncentruję się na tytułowym Sajgonie (a także na sajgonie).

Początki miasta sięgają XVII w., kiedy mała rybacka osada została zasiedlona przez Wietnamczyków. Miała ona pod koniec XVII w. zyskać nazwę Gia Dinh. Przez długi czas tereny te pozostawały pod panowaniem francuskim, od Francuzów także ma pochodzić określenie Sajgon.

Miasto było świadkiem wielu krwawych zajść w XX w. podczas obu wojen indochińskich. Tutaj właśnie wkracza językoznawstwo: gdy mówimy o pobojowisku, chaosie, częstokroć używamy określenia sajgon. Dlaczego? Prawdopodobnie ma to związek z burzliwą historią miasta. Już w 1994 r. na łamach regionalnego tygodnika „Przełom” można było ujrzeć świadectwa takiego metaforycznego użycia tego słowa:

oai:mbc.malopolska.pl:72434

Jak widać, już najwcześniejszy kontekst jest dość drastyczny. Jest to zarazem chyba jedno z najczęstszych nawiązań do Wietnamu, które zakorzeniło się w polszczyźnie, w dodatku w jej niskim rejestrze.

W najbliższym czasie będziemy starać się publikować wpisy o tematyce okołopodróżniczej i, w szczególności, okołowietnamskiej. Sprzyja temu wyjazd naszego Kolegi, któremu oczywiście życzymy udanej podróży!

Tagi