.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Zakładu Infolingwistyki i Zakładu Przetwarzania Języka Naturalnego UAM

Z historii dekomunizacji

Daniel Dzienisiewicz
02/26

Wszystko dziś może być de-: mówi się, aby denazyfikować, dekretynizować, dekomunizować… No właśnie: dekomunizacja wydaje się szczególnie popularna. Myliłby się jednak ten, kto twierdziłby, że dekomunizacja jest nowym, pookrągłostołowym wynalazkiem wyrazowym.

Oczywiście, poczynając od 1989 r., jest ona jednym z niezmiennych prawicowych postulatów, por. słowa Marka Jurka z 1990 r.:

oai:mbc.malopolska.pl:60907

Pisano o niej jednak już przed kilkudziesieciu laty. Dekomunizacja, czy raczej dekomunizacya (bo tak niegdyś wyglądała pisownia rzeczowników na -acja), rozpoczęła swą karierę już w okresie międzywojennym. Zadziwiająco wcześnie, bo już w 1923 roku ks. Janusz Radziwiłł przekonywał, że tytułowy proces miał miejsce w nowoutworzonym rządzie sowieckim w Rosji.

oai:mbc.malopolska.pl:78899

Ciekawa perspektywa: w imię mocarstwowości rezygnować z idei założycielskiej.

Tagi