.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Briefing o briefingu

Filip Graliński

Drodzy Państwo, zebraliśmy się tu, by zdementować tezy niejakiego Pana Literki, jakoby „słowo briefing pojawiło się w polszczyźnie oficjalnej kilka lat po transformacji ustrojowej”. Według naszej wiedzy briefing pojawił się w polszczyźnie w 1944 roku:

oai:mbc.cyfrowemazowsze.pl:51522

12/11

4 oblicza grej(p)fruta

Daniel Dzienisiewicz

Zobaczyłem wczoraj w pewnej restauracji napis grejfrut, który zupełnie zbił mnie z pantałyku − chyba po raz pierwszy spotkałem się z taką formą. Norma mówi bowiem, iż pisze się albo z angielska grapefruit, albo w wersji spolszczonej − grejpfrut. Podobnie w przypadku przymiotników grapefruitowy i grejpfrutowy. Temat ten nie jest zresztą nowy: o owocowo-językowych wątpliwościach pisano m.in. tu i tu.

W ostatnim z wyżej przytoczonych źródeł Pan Literka, pisząc o ortograficznych kolejach losu wyrazu grejpfrut, podaje, iż najpierw pisano go z angielska z łącznikiem (grape-fruit), później bez (grapefruit), a następnie spolszczono ją na grejpfrut. Autor informuje także, iż dopuszczana jest wymowa grejfrut (lecz nie pisownia!) ze względu na trudności związane z artykulacją formy grejpfrut. Mimo to Pan Literka twierdzi, że − w przeciwieństwie do mnie − nieraz widuje w druku formę grejfrut.

Z naszych ustaleń wynika, że rzeczywiście najpierw funkcjonowała pisownia grape-fruit:

04/22

Jeszcze (krótko) o wi(c)hajstrze

Daniel Dzienisiewicz

Są takie wyrazy, o których można mówić i pisać w nieskończoność i w zagadkowy sposób nigdy się nam nie nudzą. Bezsprzecznie należy do nich wi(c)hajster. Pisali o nim np. J. Bralczyk i M. Czeszewski. Pisano o nim także w Internecie, np. tutaj, tutaj, a także tutaj.

W ostatnim z przytoczonych źródeł Pan Literka zastanawiał się nad pisownią tego wyrazu przez „h” i „ch”. Z jego rozważań wynika, że obecnie obowiązuje nas pisownia wihajster, chociaż niektórzy językoznawcy skłaniają się ku formie wichajster. Niedawno obszernie na ten temat wypowiadał się Artur Czesak z załogi Dobrego Słownika, obalając mit wi(c)hajstra jako zapożyczenia leksykalnego z języka niemieckiego oraz wykazując, że nie jest to neologizm powojenny. Pragniemy oznajmić, że jest nam tym bardziej miło, że do tego „szach-mata” przyczyniło się Depozytorium leksykalne języka polskiego profesora Wierzchonia, w którym ten wyraz widnieje pod datą 1938. Wpis A. Czesaka zainspirował nas do sięgnięcia do naszych źródeł w celu odnalezienia wcześniejszych wi(c)hajstrów.

11/17