.pl .en .de .ru
Interdyscyplinarny blog badawczy pracowników Instytutu Językoznawstwa i Pracowni Systemów Informacyjnych UAM

Krokodyle w Wiśle albo o nieumiejętności promowania atrakcji turystycznych

Filip Graliński

Wybieram się wkrótce na rodzinną wycieczkę od Krakowa. Oczywiście trzeba będzie odhaczyć z dziećmi obowiązkowe atrakcje turystyczne, mnie bardziej niż Wawel interesuje jednak materialny ślad pewnej historii z końca XIX w., historii, w której pojawiają się takie czcigodne nazwiska jak Anczyc, Sienkiewicz, Tuwim.

Chodzi mianowicie o smoka, który 121 lat temu grasował pod Krakowem. Smok wzbudził oczywiście popłoch wśród okolicznej ludności, przerażeni włościanie wezwali z Krakowa ekspedycję celem unieszkodliwienia bestii. Nie byle jaka to była grupa ekspedycyjna, sama elita intelektualna i towarzyska miasta.

05/20

W tej grze wygrał płetwał błękitny

Filip Graliński

niebieski wieloryb
oai:www.biblioteka.czest:018-1934

04/19

Widziałem bobra

Filip Graliński

Już w 1841 bóbr miał status potwora z Loch Ness — spotkanie z nim musiało być poświadczone słowem honoru:

oai:ebuw.uw.edu.pl:31898

A ja przedwczoraj widziałem bobra późnym wieczorem na północy Poznania, niedaleko kampusu Uniwersytetu Adama Mickiewicza.

11/25